• Data: 2026-02-04 Autor: Wioletta Dyl
Siostra ma problemy natury psychicznej w postaci CHAD, stany depresyjno-maniakalne, nerwica, kilka pobytów w szpitalach psychiatrycznych. Jest pod stałą opieką lekarzy i psychologów. Niestety, w stanach maniakalnych wpada w zakupoholizm i alkoholizm. Zaciąga mnóstwo pożyczek w parabankach, które staramy się spłacać razem z mamą, ale jest to niekończąca się historia – pomimo obietnic siostra wciąż domawia kolejne kredyty. Z tego powodu postanowiliśmy z mamą uciąć to źródło, bo zwyczajnie nie mamy już środków do spłacania (sytuacja trwa już dobre kilka lat). Siostra ma zaciągnięty kredyt w parabanku, którego nie jest w stanie spłacić, więc raty będą rosły w błyskawicznym tempie. Sam mieszkam za granicą, natomiast najbardziej się obawiam, że windykatorzy zaczną przychodzić do mojej mamy (jako że siostra jest zameldowana w tym mieszkaniu, natomiast mieszka gdzie indziej). Mamy kilka pytań:
.jpg)
Niestety nieraz bywa tak, że postępowanie windykacyjne dotyka osób, które wcale nie są dłużnikami. Ale, jak w przypadku przez Pana opisanym, dłużnik zameldowany jest pod danym adresem. W takim przypadku w pierwszej kolejności, gdy zaczną wpływać pisma od wierzyciela (firmy pożyczkowej), należy poinformować nadawcę korespondencji, że dany adresat nie mieszka i nie przebywa pod wskazanych adresem; wrzucić takie listy do skrzynki ze zwrotami z adnotacją, że adresat nie zamieszkuje i nie przebywa pod wskazanym adresem; nie należy również odbierać korespondencji adresowanej na nazwisko Pana siostry zaadresowanej na adres Pana mamy.
Po wtóre, skoro Pana siostra faktycznie nie mieszka pod adresem swojego zameldowania, to należy ją wymeldować, co nie powinno nastręczać żadnych kłopotów.
Należy bowiem wskazać, że zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych „zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu”.
Nie można więc powoływać się na prawo do zamieszkiwania w danym miejscu na podstawie tego, że się jest w tym miejscu zameldowanym na pobyt stały. Można być zameldowanym w domu, nie posiadając tytułu prawnego do zamieszkiwania w tym miejscu, co właśnie odnosi się do Pana siostry. Zameldowanie pod określonym adresem potwierdza zatem jedynie miejsce zamieszkania osoby, a nie legalność jej pobytu w określonym lokalu. Wynika z tego, że zameldowanie nie jest wyznacznikiem prawa do najmu, natomiast przesłanki wymeldowania (brak zamieszkiwania w tym lokalu) mogą się stać powodem do utraty tytułu prawnego do tego mieszkania.
Nie ma więc żadnych przeszkód do złożenia przez Pana mamę wniosku o wymeldowanie Pana siostry w trybie administracyjnym we właściwym organie gminy (urząd miejski, starostwo). We wniosku o wymeldowanie Pana siostry konieczne jest wskazanie, iż nigdy nie mieszkała ona w domu Pana mamy bądź, jeżeli mieszkała, to opuściła miejsce zameldowania w sposób dobrowolny i jej nieobecność trwa ponad 3 miesiące. Dobrze byłoby wskazać we wniosku dane dwojga świadków (np. najbliższych sąsiadów) potwierdzających fakt niezamieszkiwania przez Pana siostrę w domu, a także wskazać adres obecnego miejsca jej zamieszkania. Proszę również dołączyć dokument wskazujący na tytuł własności Pana mamy do domu, z którego wymeldowuje Pana siostrę (np. wypis z księgi wieczystej). Zgodnie art. 15 ust. 2 ww. ustawy organ gminy wydaje decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące i nie dopełniła obowiązku wymeldowania się. Proszę pamiętać, że brak wymeldowania się przez Pana siostrę jest wykroczeniem zgodnie z treścią art.147 § 1 Kodeksu wykroczeń.
W przypadku gdyby organ wydał decyzję odmowną, przysługuje prawo do wniesienia odwołania do właściwego wojewody w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji.
Ciężko jest uchronić się przed działaniami osoby ze schorzeniami Pana siostry, jeśli nie jest ona ubezwłasnowolniona czy to całkowicie, czy częściowo. W związku z tym jakieś szanse w sporze z bankami czy para-bankami istnieją, ale trzeba je bardzo roztropnie wykorzystać.
Zatem w pierwszym rzędzie winien Pan powiadomić w drodze pisemnej znane Panu banki czy firmy pożyczkowe o chorobie psychicznej siostry, dołączając stosowne zaświadczenie lekarskie ze wskazaniem rozpoznania choroby, najlepiej pochodzące jeszcze sprzed daty zaciągnięcia kredytów przez Pana siostrę, i wskazując, iż w związku z powyższym zawarte umowy są nieważne, jako zawarte na skutek błędu w składanym przez Pana siostrę oświadczeniu woli.
Zgodnie bowiem z treścią art. 82 Kodeksu cywilnego: „Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych”.
Bank/para-bank w takiej sytuacji albo wysyła firmę windykacyjną, albo oddaje sprawę do sądu. Jeżeli jednak przesłał Pan już do banków/para-banków dowód na fakt choroby Pana siostry, to banki prawdopodobnie mają świadomość problemu z taką umową (na 95% uznaną przez sąd za nieważną), stąd podejmowane są próby windykacji.
Dlatego też (cały czas zakładam, że posiada Pan stosowne zaświadczenie o chorobie siostry, co wywodzę z informacji o jej kilkakrotnej hospitalizacji) spokojnie można poczekać na wniesienia sprawy przez banki i inne do sądu, ponieważ wtedy zyska Pan możliwość powołania argumentów i stosownych dowodów na okoliczność zawarcia umowy w warunkach wskazanego powyżej art. 82. Dodatkowo winien Pan wskazać, iż informował Pan banki i inne instytucje pożyczkowe o chorobie siostry, a one pomimo tego udzieliły kredytów konsumenckich czy pożyczek.
Niemniej proszę pamiętać, że nawet uznanie przez sąd umów za nieważne nie pozbawia banku roszczeń o zwrot wydanych środków pieniężnych (czystego kapitału), a to na zasadzie art. 405 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że „kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”, czyli z tzw. bezpodstawnego wzbogacenia.
Z pewnością zatem przedmiotem rozważań sądu będzie, czy stan psychiczny Pana siostry w okresie pobierania kredytów czy pożyczek może zostać uwzględniony, i prowadzić jednocześnie do wniosku, że skoro znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli, to nie jest osobą, która „powinna była liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Albowiem art. 409 Kodeksu cywilnego stanowi, że „obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Niewątpliwie wykazanie, iż siostra była wcześniej hospitalizowana, a następnie była hospitalizowany bezpośrednio po zaciągnięciu kredytu ( prawie, że w ich trakcie, bo nie wiadomo, ile by jeszcze ich pozaciągała gdyby nie pobyt w szpitalu), może być bardzo pomocne przy dojściu do powyższego wniosku ( braku obowiązku zwrotu).
Niewykluczone, że sąd powoła biegłego psychiatrę do oceny, czy w momencie zaciągania kredytów Pana siostra była w stanie wyłączającym świadome podjęcie decyzji.
Reasumując – rekomendowałabym Panu przesłanie do banków zaświadczenia lekarskiego o rozpoznaniu choroby psychicznej u Pana siostry, łącznie z żądaniem unieważnienia umów. Równolegle pismo do arbitra bankowego opisujące całą sytuację z załączeniem propozycji ugody dla banków, i brak ich odpowiedzi (jednak niewykluczone, że banki czy para-banki sprzedały te kredyty firmom windykacyjnym, ale powinna Pana siostra być o tym powiadomiona). Te działania mają na celu przedstawienie ich ewentualnego efektu w sądzie dla uzyskania pożądanego efektu, czyli uznania umów za nieważne, z barkiem obowiązku ich zwrotu.
Ani Pana, ani Pana mamy pełnoletnia córka i siostra nie obciąża odpowiedzialnością finansową za własne długi, nawet jeśli z np. mamą mieszka. Jednak po jej ewentualnej śmierci Pana mama i Pan mogą dziedziczyć jej długi, tylko gdy przyjmą spadek wprost, czyli z długami), natomiast w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza za długi spadkobiercy odpowiada się tylko do wysokości odziedziczonych aktywów (np. odziedziczono mieszkanie za 300 tys. zł, zatem odpowiada się za długi spadkobiercy do wysokości 300 tys. zł). A zatem zgodnie z tą zasadą w sytuacji, gdy w skład spadku nie wchodzą żadne aktywa, ale same długi, spadkobierca nie musi ich w ogóle regulować.
Natomiast zrzec się spadku można tylko za życia ewentualnego spadkobiercy (Pana siostry) i należy to zrobić u notariusza. Ma Pan zapewne na myśli instytucję odrzucenia spadku. Odrzucenie spadku u notariusza jest skuteczne tylko wtedy, gdy np. Pan jako spadkobierca złoży oświadczenie o odrzuceniu spadku w ciągu 6 miesięcy od chwili otrzymania informacji o śmierci spadkodawcy (Pana siostry). Może zrobić to zarówno przed notariuszem, jak i w sądzie rejonowym (właściwym dla miejsca zamieszkania).
Zameldowanie a rzeczywiste zamieszkiwanie
Pan Janek wynajmował mieszkanie przez kilka lat, ale jego brat, Michał, który był zameldowany pod tym samym adresem, wyjechał za granicę do pracy. Michał nie odwiedzał mieszkania od ponad roku, a pan Janek zauważył, że wciąż otrzymuje korespondencję adresowaną do brata. Po zgłoszeniu tej sytuacji odpowiednim służbom i dołączeniu potwierdzenia, że Michał nie mieszka pod tym adresem, udało się rozpocząć procedurę wymeldowania brata.
Choroba psychiczna a zawarte umowy
Pani Anna, zmagająca się z chorobą psychiczną, podpisała kilka umów kredytowych w bankach, nie będąc w pełni świadoma konsekwencji tych działań. Po hospitalizacji rodzina, posiadając odpowiednie zaświadczenie lekarskie, poinformowała banki o jej stanie zdrowia, argumentując, że umowy te były zawarte bez pełnej zdolności do wyrażenia woli. Banki zgodziły się na unieważnienie kredytów, a sprawa nie trafiła do sądu.
Odpowiedzialność za długi spadkowe
Pani Teresa zmarła, zostawiając po sobie długi, ale żadnego majątku. Jej córka, Katarzyna, nie chciała dziedziczyć długów, ponieważ nie miała żadnych aktywów, które mogłyby pokryć te zobowiązania. Zdecydowała się więc na odrzucenie spadku przed notariuszem, aby uniknąć odpowiedzialności za długi matki. Dzięki temu nie musiała martwić się o spłatę zobowiązań.
W przypadku braku zamieszkiwania pod danym adresem można rozpocząć procedurę wymeldowania. Osoby z chorobami psychicznymi mogą unieważnić umowy zawarte w stanie wyłączającym świadome podejmowanie decyzji. Długi spadkowe można odrzucić, jeśli nie ma aktywów do ich spłaty.
Oferujemy kompleksową pomoc prawną w zakresie wymeldowania osób zameldowanych, lecz niezamieszkujących pod danym adresem. Dodatkowo udzielamy porady dotyczącej unieważniania umów zawartych przez osoby z chorobami psychicznymi oraz obsługi prawnej związanej z odrzuceniem spadku obciążonego długami.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych - Dz.U. 1974 nr 14 poz. 85
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika