• Stan prawny na: 2026-06-05
Po rozwodzie można żądać od byłego męża zwrotu części rat wspólnego kredytu, jeżeli po ustaniu wspólności majątkowej spłacała je tylko jedna osoba. Najczęściej roszczenie rozlicza się przy podziale majątku wspólnego albo w osobnym pozwie o zapłatę, zależnie od etapu sprawy i treści umowy kredytu.
Przy sprzedaży wspólnego domu nierówny podział ceny wymaga zgody obojga współwłaścicieli. Jeśli były mąż jej nie wyrazi, potrzebne będzie rozliczenie przed sądem i dobre udokumentowanie spłat.

Nie. Sam rozwód nie zmienia umowy kredytu zawartej z bankiem. Jeżeli oboje małżonkowie podpisali umowę kredytową, bank nadal może żądać spłaty zgodnie z jej treścią, niezależnie od tego, kto mieszka w domu, kto faktycznie korzysta z nieruchomości i jak małżonkowie rozliczają się między sobą po rozwodzie.
Podział majątku działa zasadniczo między byłymi małżonkami, ale nie pozbawia banku praw wynikających z umowy kredytowej. Dlatego nawet wtedy, gdy sąd przyzna dom jednemu z byłych małżonków, bank nie musi uznać, że tylko ta osoba odpowiada za cały kredyt. Do przejęcia długu potrzebna jest zgoda banku albo odrębna zmiana umowy.
Jeżeli kredyt został zaciągnięty w czasie trwania wspólności majątkowej i dotyczył wspólnego domu, istotne jest ustalenie, czy oboje małżonkowie są kredytobiorcami, czy jedno z nich jedynie wyraziło zgodę na zabezpieczenie lub obciążenie majątku. Inaczej ocenia się wspólny kredyt podpisany przez obie strony, a inaczej dług zaciągnięty tylko przez jednego małżonka. W podobnych sprawach znaczenie ma także odpowiedzialność małżonka za dług powstały w trakcie wspólności.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli po rozwodzie lub po ustanowieniu rozdzielności majątkowej tylko jedna osoba spłaca wspólny kredyt, może żądać od drugiego byłego małżonka zwrotu części zapłaconych rat. Najczęściej chodzi o połowę spłaconych kwot, ale nie jest to reguła absolutna. Decydują znaczenie mają udziały w majątku wspólnym, treść umowy kredytu, ewentualne porozumienia między stronami oraz to, czy sąd ustalił nierówne udziały w majątku wspólnym.
Podstawą rozliczenia może być przede wszystkim postępowanie o podział majątku wspólnego. Sąd rozstrzyga w nim nie tylko o tym, komu przypadnie dom lub pieniądze ze sprzedaży, ale także o wydatkach, nakładach i innych świadczeniach, które powinny zostać zwrócone między byłymi małżonkami. W praktyce trzeba wyraźnie zgłosić żądanie rozliczenia spłaconych rat i dokładnie wskazać kwoty.
Jeżeli podział majątku został już prawomocnie zakończony albo roszczenie dotyczy rat zapłaconych po takim podziale, możliwe może być osobne dochodzenie zapłaty na zasadach regresu między współdłużnikami. Takie roszczenie jest roszczeniem majątkowym, dlatego należy pilnować przedawnienia. Co do zasady termin wynosi 6 lat, a przy świadczeniach okresowych lub roszczeniach związanych z działalnością gospodarczą 3 lata, chyba że szczególny przepis albo konkretny stan faktyczny prowadzi do innej oceny.
Największy błąd w takich sprawach polega na tym, że były małżonek mówi, iż spłacał kredyt samodzielnie, ale nie potrafi tego precyzyjnie wykazać. Sąd nie rozlicza ogólnego przekonania o niesprawiedliwości, tylko konkretne kwoty wynikające z dokumentów.
Warto przygotować przede wszystkim:
Jeżeli część rat była płacona jeszcze w czasie trwania małżeństwa ze wspólnych środków, ich rozliczenie może wyglądać inaczej niż rat płaconych już po rozwodzie z majątku osobistego jednej osoby. Właśnie dlatego w zestawieniu warto oddzielić okres przed ustaniem wspólności od okresu po jej ustaniu.
Jeżeli dom nadal należy do obojga byłych małżonków, jego sprzedaż wymaga co do zasady zgodnego działania współwłaścicieli. Notariusz może opisać w akcie sposób podziału ceny sprzedaży, ale nie może samodzielnie rozstrzygnąć sporu o to, komu należy się większa część pieniędzy.
Najprostsze rozwiązanie polega na tym, że byli małżonkowie uzgadniają, iż po spłacie kredytu z ceny sprzedaży jedna osoba otrzyma większą kwotę, bo wcześniej sama regulowała raty. Takie rozwiązanie warto opisać w akcie notarialnym albo w osobnym porozumieniu, aby nie było wątpliwości, jaka kwota stanowi rozliczenie wcześniejszych spłat.
Jeżeli były mąż nie zgadza się na nierówny podział ceny, notariusz nie zastąpi sądu. Wtedy pozostaje sprzedaż z podziałem ceny zgodnie z udziałami i późniejsze dochodzenie zwrotu odpowiedniej części rat albo skierowanie sprawy do sądu w ramach podziału majątku wspólnego.
W sprawie o podział majątku wspólnego sąd może przyznać dom jednemu z byłych małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego, zarządzić sprzedaż rzeczy albo podzielić majątek w inny sposób, jeżeli pozwala na to jego skład. Przy nieruchomości obciążonej kredytem ważne jest jednak, że sam podział majątku nie usuwa automatycznie długu wobec banku.
We wniosku o podział majątku trzeba wskazać, jakie składniki majątku mają zostać podzielone, jaką mają wartość, jakiego sposobu podziału żąda wnioskodawca i jakich rozliczeń domaga się z tytułu spłaconych rat. Jeżeli jedna strona chce, aby sąd uwzględnił jej samodzielne spłaty kredytu, powinna podać konkretną kwotę i dołączyć dowody.
Opłata stała od wniosku o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej wynosi obecnie 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału majątku, opłata wynosi 300 zł. Dodatkowe koszty mogą pojawić się zwłaszcza wtedy, gdy potrzebna będzie opinia biegłego rzeczoznawcy do wyceny domu.
Jeżeli strony są zgodne, można rozważyć podział majątku u notariusza. Gdy jednak spór dotyczy wysokości spłat, wartości domu, kredytu, nierównych udziałów albo rozliczenia rat, bezpieczniejszą drogą bywa postępowanie sądowe, bo tylko sąd rozstrzygnie sporne żądania.
Nie zawsze. Jeżeli oboje byli małżonkowie są współdłużnikami, a z ich stosunku wewnętrznego nie wynika nic innego, osoba, która spełniła świadczenie za innych współdłużników, może żądać zwrotu w częściach równych. W typowej sprawie między dwojgiem byłych małżonków oznacza to żądanie zwrotu połowy rat zapłaconych po ustaniu wspólności majątkowej.
Od tej zasady mogą istnieć wyjątki. Inny wynik może wynikać z umowy stron, ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, udziału innych współkredytobiorców, przeznaczenia kredytu albo faktu, że część spłat była finansowana ze środków wspólnych, a nie osobistych. Dlatego przed wezwaniem do zapłaty warto oddzielić kwoty oczywiste od tych, które mogą być sporne.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce może wyglądać odzyskanie pieniędzy za spłacony kredyt albo rozliczenie ceny sprzedaży wspólnego domu.
Anna i Marek rozwiedli się w 2022 r., ale nie podzielili majątku. Kredyt hipoteczny na wspólny dom był podpisany przez oboje. Po rozwodzie Anna sama zapłaciła 48 rat po 2200 zł. Przy sprzedaży domu przedstawiła historię przelewów i zaproponowała, aby po spłacie banku otrzymała z ceny sprzedaży dodatkową kwotę odpowiadającą połowie rat zapłaconych za Marka. Marek zgodził się na takie rozliczenie, więc notariusz opisał podział ceny w akcie.
Katarzyna i Piotr sprzedawali wspólne mieszkanie, ale Piotr nie zgodził się, aby Katarzyna otrzymała większą część ceny. Notariusz nie mógł rozstrzygnąć sporu. Katarzyna podpisała akt sprzedaży, a następnie wystąpiła z roszczeniem o zwrot części rat, które spłaciła po rozwodzie. Do sprawy dołączyła umowę kredytu, zaświadczenie z banku i własne zestawienie przelewów.
Ewelina po rozwodzie chciała przejąć dom, ale bank nie zgodził się na zwolnienie Tomasza z kredytu. W sądzie Ewelina zażądała przyznania jej domu z obowiązkiem spłaty Tomasza oraz rozliczenia rat, które płaciła sama po ustaniu wspólności. Sąd oceniał wartość nieruchomości, dokumenty bankowe i potwierdzenia wpłat, a następnie ustalił wysokość spłaty między stronami.
Magda uzyskała prawomocne orzeczenie zasądzające od byłego męża zwrot części rat. Gdy były mąż nadal nie płacił, mogła rozważyć skierowanie sprawy do komornika. W takiej sytuacji znaczenie ma już nie podział majątku, lecz skuteczna egzekucja od byłego małżonka na podstawie tytułu wykonawczego.
Najczęściej można żądać zwrotu połowy rat zapłaconych po ustaniu wspólności majątkowej, jeżeli oboje byli małżonkowie są współkredytobiorcami i nie ma szczególnych ustaleń zmieniających proporcje. Każda sprawa wymaga jednak sprawdzenia umowy kredytu, udziałów w majątku i okresu spłat.
Nie. Bank nie jest związany samymi ustaleniami byłych małżonków ani orzeczeniem o podziale majątku w zakresie zwolnienia z długu. Do przejęcia kredytu przez jedną osobę potrzebna jest zgoda banku i zwykle badanie zdolności kredytowej.
Tak, ale tylko wtedy, gdy oboje współwłaściciele się na to zgodzą. Jeżeli jeden z nich odmawia, notariusz nie rozstrzygnie sporu o rozliczenie rat. Wtedy potrzebne jest porozumienie, podział majątku w sądzie albo osobne dochodzenie zapłaty.
To zależy od źródła pieniędzy. Wynagrodzenie uzyskiwane w czasie wspólności ustawowej zwykle wchodzi do majątku wspólnego, dlatego nie każda rata zapłacona przez jednego małżonka w czasie małżeństwa jest jego osobistym nakładem. Inaczej może być przy spłatach z majątku osobistego albo po ustaniu wspólności.
Tak, roszczenia pieniężne mogą się przedawniać. Co do zasady termin wynosi 6 lat, a dla świadczeń okresowych i roszczeń związanych z działalnością gospodarczą 3 lata. W konkretnej sprawie trzeba ustalić, od kiedy roszczenie stało się wymagalne i czy doszło do przerwania lub zawieszenia biegu przedawnienia.
Odzyskanie pieniędzy od byłego męża za wspólny kredyt jest możliwe, ale wymaga ustalenia, kto był stroną umowy kredytowej, kiedy ustała wspólność majątkowa i jakie raty zostały faktycznie zapłacone przez jedną osobę. Jeżeli dom ma zostać sprzedany, najkorzystniej jest uzgodnić rozliczenie przed podpisaniem aktu notarialnego i wpisać je do dokumentów sprzedaży.
Gdy były mąż nie zgadza się na zwrot pieniędzy, sprawę można rozliczyć w postępowaniu o podział majątku wspólnego albo, w odpowiedniej sytuacji, w osobnym pozwie o zapłatę. Po zakończeniu podziału majątku warto ostrożnie planować dalsze działania dotyczące nieruchomości, w tym ewentualne przekazanie mieszkania bliskim, bo pochopne decyzje mogą wywołać kolejne problemy prawne.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy, w szczególności art. 43, art. 45 i art. 46 - ISAP
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 117, art. 118 i art. 376 - ISAP
3. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 566 i art. 567 - ISAP
4. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w szczególności art. 38 - ISAP
5. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2019 r., II CSK 680/17 - Sąd Najwyższy
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika