Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z windykacją?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nękanie przez firmy windykacyjne mimo korzystnego wyroku sądu

Bogusław Nowakowski • Opublikowane: 2018-01-12

W latach 1998-2003 współpracowałem z Towarzystwem Ubezpieczeniowym w ramach umowy agencyjnej. Po zakończeniu współpracy otrzymałem wezwanie do zwrotu części prowizji. Ponieważ posiadałem dokument potwierdzony przez dyrektora oddziału o rozliczeniu się ze środków finansowych, odmówiłem zwrotu pieniędzy. Po jakimś czasie zaczęły do mnie dzwonić i przysyłać pisma firmy windykacyjne. W końcu otrzymałem sądowy nakaz zapłaty, od którego się odwołałem. W sądzie zapadł wyrok o bezzasadności roszczeń firmy windykacyjnej i ubezpieczeniowej. Miałem spokój przez dwa lata. A pół roku temu odezwała się kolejna firma windykacyjna, nie pomogły moje wyjaśnienia, zażądali odpisu wyroku (nie odebrałem z sądu i nie posiadam). Przestałem odbierać korespondencję i telefony od nich. Teraz znowu zacząłem otrzymywać telefony i pisma od kolejnej firmy windykacyjnej. Co mam zrobić, żeby zaprzestano mnie nękać telefonami i pismami?

zdjęcie prawnika

»Wybrane opinie klientów

Jestem bardzo zadowolona, odpowiedź była szybka i merytoryczna, z uzasadnieniem i powołaniem się na przepisy
Ela
Usługa wykonana w terminie i zgodnie ze zleceniem. Zaletą jest szybka reakcja na pytania dodatkowe i informowanie na bieżąco o statusie zlecenia. Będę polecała znajomym.
Bożenna
Genialna porada :) sprawa jest trochę skomplikowana i tu potrzebne jest tez podejście psychologiczne jednak wile mi rozjaśniło i dało możliwość lepszej obrony w razie czego.
Walczący
Z przesłanej opini na zadane pytanie jestem zadowolony i jeśli ktoś potrzebuje pomocy jak najbardziej polecam
Zenon
Odpowiedź konkretna i satysfakcjonujący wynik
Barbara

Prawdopodobnie Towarzystwo Ubezpieczeniowe sprzedało Pana „rzekomy” dług. Po tym fakcie nabywca – firma windykacyjna – wytoczył Panu proces. Proces Pan wygrał, a zatem okazało się, że nie był Pan nic winien Towarzystwu. Po kilku latach Pana „dług” został ponownie zbyty.

Jeżeli nie posiada Pana odpisu wyroku, to wystarczyłaby znajomość numeru sprawy. Znając numer, może Pan wystąpić do sądu o odpis wyroku i stwierdzenie jego prawomocności. Jeżeli nie zna Pan numeru sprawy, może Pan zadzwonić do biura obsługi interesantów w sądzie i ustalić numer sprawy w oparciu o swoje imię nazwisko i dane strony przeciwnej (ówczesnej firmy windykacyjnej, która wytoczyła Panu proces).

W przypadku kolejnego telefonu powinien Pan ustalić z firmą:

  1. czego ona żąda,
  2. co jest podstawą jej żądania – nie chodzi o to, że nabyła ona wierzytelność, ale o to, kto był pierwotnym wierzycielem (i ponownie nie może to być inna firma windykacyjna, chyba że dojdzie do firmy, która przegrała z Panem proces),
  3. jak ma Pan numer sprawy – należałoby wskazać na ten numer i poinformować, że nie jest Pan nic nikomu winien, a żądane roszczenie uległo przedawnieniu,
  4. na koniec proszę poinformować, że w razie dalszych pism i telefonów poinformuje Pan organy ścigania o nękaniu i przemocy psychicznej oraz Generalnego Inspektora Danych osobowych o łamaniu ustawy o ochronie danych osobowych.

Mając odpis wyroku lub znając numer wymienionej sprawy sądowej, warto byłoby napisać do firmy windykacyjnej, załączając kopię wyroku, i wskazać, że nie jest Pan dłużnikiem z tytułu wskazanego w wyroku i wobec takiej firmy windykacyjnej, wobec Towarzystwa ani innej firmy windykacyjnej. Warto wskazać, że ta ostatnia firma, jako nabywca wierzytelności, została prawdopodobnie wprowadzona w błąd.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Ponadto, mając odpis wyroku lub chociaż numer sprawy – może Pan zawiadomić policję o próbie wyłudzenia od Pana pieniędzy przez firmę windykacyjną. W ramach postępowania Policja uzyska dostęp do akt sprawy i sporządzi kopię wyroku oraz kopię innych dokumentów; na Pana wniosek może prześledzić drogę Pana „długu” od ostatniej firmy do Towarzystwa Ubezpieczeniowego.

Powinien Pana poprosić o nadanie Panu statusu pokrzywdzonego i wtedy będzie Pan miał dostęp do akt postępowania policyjnego.

Znalazł się Pan w sytuacji, w jakiej zasadniczo nie sposób zatrzymać już machiny, jaka została wprowadzona w ruch.

Pański rzekomy „dług” będzie ponownie sprzedany i za jakiś czas odezwie się do Pana kolejna firma.

Jak Pan widzi, firma windykacyjna, która z Panem przegrała, nic sobie z tego nie robi. Sprzedała dług dalej i prawdopodobnie odzyskała w ten sposób to, co zapłaciła lub nawet na tym zarobiła.

Zainteresowanie Policji tym „długiem” może spowodować, że zniknie on z rynku na zawsze. Lecz możliwe jest także, że ostatnia firma windykacyjna sprzeda go dalej. Wtedy łatwo będzie ustalić komu i kiedy. A to wystarczyłoby, aby Policja dotarła do nowego wierzyciela.

Opis sprawy z marca 2017 r.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z windykacją?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »