• Data: 2026-01-20 Autor: Bogusław Nowakowski
W latach 1998-2003 współpracowałem z Towarzystwem Ubezpieczeniowym w ramach umowy agencyjnej. Po zakończeniu współpracy otrzymałem wezwanie do zwrotu części prowizji. Ponieważ posiadałem dokument potwierdzony przez dyrektora oddziału o rozliczeniu się ze środków finansowych, odmówiłem zwrotu pieniędzy. Po jakimś czasie zaczęły do mnie dzwonić i przysyłać pisma firmy windykacyjne. W końcu otrzymałem sądowy nakaz zapłaty, od którego się odwołałem. W sądzie zapadł wyrok o bezzasadności roszczeń firmy windykacyjnej i ubezpieczeniowej. Miałem spokój przez dwa lata. A pół roku temu odezwała się kolejna firma windykacyjna, nie pomogły moje wyjaśnienia, zażądali odpisu wyroku (nie odebrałem z sądu i nie posiadam). Przestałem odbierać korespondencję i telefony od nich. Teraz znowu zacząłem otrzymywać telefony i pisma od kolejnej firmy windykacyjnej. Co mam zrobić, żeby zaprzestano mnie nękać telefonami i pismami?

Prawdopodobnie Towarzystwo Ubezpieczeniowe sprzedało Pana „rzekomy” dług. Po tym fakcie nabywca – firma windykacyjna – wytoczył Panu proces. Proces Pan wygrał, a zatem okazało się, że nie był Pan nic winien Towarzystwu. Po kilku latach Pana „dług” został ponownie zbyty.
Jeżeli nie posiada Pana odpisu wyroku, to wystarczyłaby znajomość numeru sprawy. Znając numer, może Pan wystąpić do sądu o odpis wyroku i stwierdzenie jego prawomocności. Jeżeli nie zna Pan numeru sprawy, może Pan zadzwonić do biura obsługi interesantów w sądzie i ustalić numer sprawy w oparciu o swoje imię nazwisko i dane strony przeciwnej (ówczesnej firmy windykacyjnej, która wytoczyła Panu proces).
W przypadku kolejnego telefonu powinien Pan ustalić z firmą:
Zobacz też: Czy policja może zatrzymać za długi
Mając odpis wyroku lub znając numer wymienionej sprawy sądowej, warto byłoby napisać do firmy windykacyjnej, załączając kopię wyroku, i wskazać, że nie jest Pan dłużnikiem z tytułu wskazanego w wyroku i wobec takiej firmy windykacyjnej, wobec Towarzystwa ani innej firmy windykacyjnej. Warto wskazać, że ta ostatnia firma, jako nabywca wierzytelności, została prawdopodobnie wprowadzona w błąd.
Ponadto, mając odpis wyroku lub chociaż numer sprawy – może Pan zawiadomić policję o próbie wyłudzenia od Pana pieniędzy przez firmę windykacyjną. W ramach postępowania Policja uzyska dostęp do akt sprawy i sporządzi kopię wyroku oraz kopię innych dokumentów; na Pana wniosek może prześledzić drogę Pana „długu” od ostatniej firmy do Towarzystwa Ubezpieczeniowego.
Powinien Pana poprosić o nadanie Panu statusu pokrzywdzonego i wtedy będzie Pan miał dostęp do akt postępowania policyjnego.
Znalazł się Pan w sytuacji, w jakiej zasadniczo nie sposób zatrzymać już machiny, jaka została wprowadzona w ruch.
Pański rzekomy „dług” będzie ponownie sprzedany i za jakiś czas odezwie się do Pana kolejna firma.
Jak Pan widzi, firma windykacyjna, która z Panem przegrała, nic sobie z tego nie robi. Sprzedała dług dalej i prawdopodobnie odzyskała w ten sposób to, co zapłaciła lub nawet na tym zarobiła.
Zainteresowanie Policji tym „długiem” może spowodować, że zniknie on z rynku na zawsze. Lecz możliwe jest także, że ostatnia firma windykacyjna sprzeda go dalej. Wtedy łatwo będzie ustalić komu i kiedy. A to wystarczyłoby, aby Policja dotarła do nowego wierzyciela.
Opis sprawy z marca 2017 r.
Pan Tomasz, były agent ubezpieczeniowy, po zakończeniu współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym otrzymał wezwanie do zapłaty rzekomego długu z tytułu prowizji. Mimo że sąd oddalił powództwo, po kilku latach zaczął otrzymywać ponowne wezwania od innych firm windykacyjnych. Sprawa wracała co kilka miesięcy, każdorazowo wywołując stres i konieczność tłumaczenia się z czegoś, co zostało już raz rozstrzygnięte.
Pani Maria spłaciła kredyt gotówkowy w 2010 roku. Dziesięć lat później zgłosiła się do niej firma windykacyjna z informacją, że pozostała niewielka należność, która wraz z odsetkami urosła do kilku tysięcy złotych. Mimo okazania potwierdzenia spłaty, windykatorzy nie zaprzestali kontaktu, zasypując ją SMS-ami i telefonami. Dopiero interwencja rzecznika konsumentów i zawiadomienie Policji zakończyły sprawę.
Pan Jerzy został pozwany przez firmę windykacyjną za dług, który rzekomo miał wobec sieci komórkowej. Nie posiadał już żadnych dokumentów, ale udało mu się w sądzie wykazać, że nigdy nie zawierał takiej umowy. Po korzystnym wyroku przez dwa lata panował spokój, aż do momentu, gdy kolejne firmy zaczęły dzwonić i przysyłać wezwania do zapłaty. Jak się później okazało, dług został kilkukrotnie odsprzedany mimo prawomocnego wyroku oddalającego roszczenie.
Mimo prawomocnego wyroku sądu oddalającego roszczenia firmy windykacyjnej, autor wciąż jest nękany przez kolejne podmioty domagające się zapłaty nieistniejącego długu. Prawdopodobnie doszło do wielokrotnej odsprzedaży wierzytelności, mimo że roszczenie zostało już prawnie oddalone. W takiej sytuacji kluczowe jest uzyskanie odpisu wyroku i poinformowanie firm windykacyjnych o bezzasadności ich żądań. W przypadku dalszego nękania można złożyć skargę do Prezesa UODO oraz zawiadomić Policję o próbie wyłudzenia i uporczywym nękaniu.
Masz problem z firmą windykacyjną, nieuczciwym kontrahentem, spadkiem lub umową? Nie musisz wychodzić z domu, by uzyskać fachową pomoc. Oferujemy szybkie i rzetelne porady prawne online – wystarczy opisać swoją sprawę, a nasz prawnik przygotuje dla Ciebie odpowiedź wraz z praktycznym rozwiązaniem. Jasno, konkretnie i bez zbędnego prawniczego żargonu. Sprawdź, jak łatwo możesz uzyskać pomoc – bez kolejek i bez stresu.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika