- Samochód sprzedany przed zajęciem nie powinien być traktowany jako majątek dłużnika, ale trzeba to wykazać dokumentami.
- Brak przerejestrowania auta nie przenosi własności z powrotem na sprzedającego, lecz może wprowadzać komornika w błąd.
- Osoba trzecia, której własność została zajęta, może żądać zwolnienia pojazdu od egzekucji na podstawie art. 841 Kodeksu postępowania cywilnego.
- Co do zasady powództwo z art. 841 K.p.c. wnosi się w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa.
- Ugoda z wierzycielem nie wstrzymuje egzekucji automatycznie; potrzebny jest wniosek wierzyciela do komornika albo inne formalne rozstrzygnięcie.
Samochód sprzedany znajomej a wezwanie od komornika
Na wezwanie komornika trzeba odpowiedzieć, nawet jeżeli uważa Pani, że pojazd nie należy już do Pani. Najbezpieczniej zrobić to pisemnie: wskazać, że samochód został zbyty, podać dane nabywczyni, datę zawarcia umowy, datę wydania pojazdu oraz dołączyć kopię umowy sprzedaży i inne dowody potwierdzające transakcję.
Jeżeli samochód został rzeczywiście sprzedany przed zajęciem, nie powinien być składnikiem majątku dłużnika. W praktyce komornik może jednak ustalić pojazd po danych z CEPiK albo po dowodzie rejestracyjnym, a wtedy osoba wciąż widniejąca w dokumentach jako właściciel powinna szybko wyjaśnić rozbieżność. Nie należy ignorować pisma ani przedstawiać komornikowi pojazdu, który faktycznie nie należy już do dłużnika, bez wcześniejszego pisemnego wyjaśnienia sprawy.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Czy brak przerejestrowania oznacza, że auto nadal jest własnością sprzedającego?
Nie. Własność samochodu jako rzeczy oznaczonej co do tożsamości przechodzi zasadniczo na nabywcę z chwilą skutecznego zawarcia umowy sprzedaży, chyba że strony postanowiły inaczej albo wynika to z przepisu szczególnego. Rejestracja pojazdu ma znaczenie administracyjne i dowodowe, ale sama w sobie nie rozstrzyga definitywnie, kto jest właścicielem auta.
Problem pojawia się wtedy, gdy umowa została spisana później niż faktyczne przekazanie samochodu albo wcześniejsza sprzedaż była jedynie ustna. Taka sytuacja nie musi oznaczać, że do sprzedaży nie doszło, ale utrudnia udowodnienie daty przeniesienia własności. Im większa rozbieżność między datą faktycznego wydania pojazdu a datą dokumentu, tym ważniejsze są dodatkowe dowody, np. potwierdzenie zapłaty ceny, korespondencja, potwierdzenia opłat, polisa OC, dokumenty serwisowe, potwierdzenie używania auta przez nabywcę czy zeznania świadków.
Po sprzedaży pojazdu zarejestrowanego w Polsce zbywca powinien zawiadomić starostę o zbyciu w terminie 30 dni. Nabywca ma natomiast obowiązek złożyć wniosek o rejestrację pojazdu w ustawowym terminie. Niedopełnienie tych obowiązków może skutkować karą administracyjną, ale nie powoduje automatycznie, że sprzedający nadal jest właścicielem samochodu.
Zwolnienie przedmiotu od egzekucji
Zgodnie z art. 845 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego zajęciu podlegają ruchomości dłużnika będące w jego władaniu albo, w określonych przypadkach, we władaniu wierzyciela. Przepis wskazuje też, że nie podlegają zajęciu ruchomości, jeżeli z ujawnionych okoliczności wynika, że nie stanowią własności dłużnika. Jeżeli samochód znajduje się u osoby trzeciej, a osoba ta nie przyznaje, że auto jest własnością dłużnika, zajęcie wymaga szczególnej ostrożności i zależy od konkretnych okoliczności.
Jeżeli mimo przedstawionych wyjaśnień dojdzie do zajęcia samochodu, właścicielka pojazdu może wnieść powództwo przeciwegzekucyjne, czyli w tej sytuacji powództwo osoby trzeciej o zwolnienie zajętego przedmiotu od egzekucji. Podstawą jest art. 841 § 1 K.p.c., zgodnie z którym osoba trzecia może żądać zwolnienia zajętego przedmiotu od egzekucji, jeżeli skierowanie egzekucji do tego przedmiotu narusza jej prawa.
Termin jest krótki. Powództwo z art. 841 K.p.c. można wnieść co do zasady w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa. Jeżeli osoba trzecia składała skargę na zajęcie i została ona oddalona, miesięczny termin do wniesienia powództwa biegnie od doręczenia postanowienia oddalającego skargę. Dlatego po otrzymaniu informacji o zajęciu nie warto czekać na dalszy rozwój sytuacji.
Ważne jest również art. 845 § 2[2] K.p.c. Komornik może umorzyć postępowanie w niezbędnym zakresie, jeżeli przedstawiono niebudzący wątpliwości pisemny dowód, że zajęte ruchomości nie są własnością dłużnika. Przepis przewiduje jednak wyjątek: nie dotyczy to sytuacji, w której sam dłużnik zbył ruchomość na rzecz osoby trzeciej. W praktyce przy sprzedaży samochodu przez dłużnika najczęściej trzeba liczyć się z koniecznością wykazania praw nabywcy w formalnym trybie, zwłaszcza gdy wierzyciel kwestionuje transakcję.
Jakie dokumenty przekazać komornikowi?
Do odpowiedzi na wezwanie warto dołączyć przede wszystkim kopię umowy sprzedaży pojazdu. Jeżeli umowa pisemna została sporządzona później niż faktyczne przekazanie auta, trzeba jasno opisać, kiedy doszło do ustaleń, kiedy wydano samochód i dlaczego dokument został podpisany później.
Pomocne mogą być także:
- potwierdzenie zapłaty ceny albo pokwitowanie odbioru gotówki,
- korespondencja między stronami dotycząca sprzedaży i używania auta,
- dokumenty potwierdzające, że nabywczyni faktycznie korzystała z pojazdu,
- potwierdzenie zgłoszenia zbycia pojazdu w wydziale komunikacji, jeżeli zostało złożone,
- potwierdzenie zawarcia lub kontynuacji ubezpieczenia OC przez nabywcę,
- dane świadków, którzy mogą potwierdzić wydanie pojazdu i korzystanie z niego przez nabywczynię.
W piśmie do komornika warto zachować rzeczowy ton: nie tylko wskazać, że auto nie jest własnością dłużnika, lecz także wyraźnie poprosić o odstąpienie od czynności dotyczących pojazdu albo o odnotowanie przedstawionych dowodów w aktach sprawy. Kopię pisma dobrze zachować wraz z potwierdzeniem nadania albo złożenia.
Sprzedaż po zajęciu albo sprzedaż pozorna
Inaczej wygląda sytuacja, gdy samochód został sprzedany dopiero po zajęciu. Art. 848 K.p.c. stanowi, że rozporządzenie ruchomością dokonane po zajęciu nie ma wpływu na dalszy bieg postępowania, a egzekucja z zajętej rzeczy może być prowadzona również przeciwko nabywcy. W takim przypadku sama umowa sprzedaży nie ochroni pojazdu przed egzekucją.
Trzeba też odróżnić rzeczywistą sprzedaż od czynności pozornej albo dokonanej wyłącznie po to, aby utrudnić egzekucję. Jeżeli wierzyciel wykaże, że transakcja miała pokrzywdzić wierzycieli, może podjąć odrębne działania prawne. Dlatego w sprawach rodzinnych lub między bliskimi znajomymi szczególnie ważne są dowody zapłaty realnej ceny i faktycznego przekazania auta.
Ugoda z bankiem lub wierzycielem
Chęć spłaty części długu jest dobrym argumentem w rozmowach z wierzycielem, ale nie zastępuje formalnych czynności w postępowaniu egzekucyjnym. Jeżeli egzekucja już się toczy, dłużnik może zwrócić się do wierzyciela z propozycją ugody, rozłożenia długu na raty i złożenia przez wierzyciela wniosku do komornika o zawieszenie postępowania albo ograniczenie zajęć.
W piśmie do wierzyciela warto wskazać:
- aktualną sytuację finansową i przyczynę zaległości,
- konkretną kwotę możliwej wpłaty jednorazowej,
- realną propozycję rat, których dłużnik będzie w stanie dotrzymać,
- prośbę o przekazanie komornikowi odpowiedniego wniosku po zawarciu porozumienia,
- informację, że samochód wskazany przez komornika został wcześniej zbyty i nie należy do dłużnika.
Samo wysłanie prośby o ugodę nie wstrzymuje egzekucji. Do czasu decyzji wierzyciela i formalnego wniosku w aktach komorniczych postępowanie może być prowadzone dalej.
Przykłady
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne sytuacje mogą wyglądać w praktyce i dlaczego decydujące znaczenie mają data sprzedaży, dowody oraz szybka reakcja na pismo komornika.
Pani Anna sprzedała samochód koleżance pół roku przed wszczęciem egzekucji. Kupująca zapłaciła przelewem, odebrała auto i od tego czasu faktycznie z niego korzystała, ale nie zdążyła przerejestrować pojazdu. Komornik wezwał panią Annę do podstawienia auta, bo w rejestrze nadal widniały jej dane. Pani Anna przesłała komornikowi umowę, potwierdzenie przelewu i dane kupującej. Jeżeli mimo tego doszłoby do zajęcia, kupująca mogłaby wystąpić z powództwem o zwolnienie samochodu od egzekucji.
Pan Marek twierdził, że sprzedał auto bratu dwa lata wcześniej, ale nie miał pisemnej umowy, potwierdzenia zapłaty ani innych dokumentów. Sam nadal opłacał część kosztów związanych z samochodem. W takiej sytuacji komornik i wierzyciel mogą kwestionować sprzedaż, a brat pana Marka musiałby przed sądem wykazać, że rzeczywiście nabył pojazd przed zajęciem. Samo ustne twierdzenie dłużnika może okazać się niewystarczające.
Pani Marta sprzedała samochód dopiero po tym, jak komornik wpisał go do protokołu zajęcia. Nabywca wiedział o problemach finansowych sprzedającej, ale mimo to podpisał umowę. W takiej sytuacji sprzedaż nie zatrzymuje egzekucji z zajętego auta. Nabywca może mieć roszczenia wobec sprzedającej, ale sam zakup po zajęciu nie powoduje automatycznego zwolnienia pojazdu spod egzekucji.