Kategoria: Długi, pożyczki, kredyty

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z długami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Spirala zadłużenia - jak uratować majątek małżeński?

Michał Soćko • Opublikowane: 2018-03-28

Padłam ofiarą tzw. spirali zadłużenia i obecnie nie jestem w stanie spłacać terminowo swoich długów. Moje miesięcznie dochody (emerytura) nie wystarczają na spłatę miesięcznych rat pożyczkowych. Posiadam zobowiązania w bankach, jak i innych podmiotach finansowych oferujących ekspresowe pożyczki na wysoki procent. Nie posiadam z mężem rozdzielności majątkowej, ale mąż nigdy nie wyrażał zgody na piśmie na moje zobowiązania pożyczkowe. Czy mam spłacać te pożyczki, czy po prostu czekać na komornika? Nie wiem, jak mam postępować, upadłość konsumencką wykluczam, jaką drogą mam pójść? Banki nie chcą iść na ugodę. Gdybym mogła spłacać długi dłużej, ale w niższej kwocie, może by mi się udało. Czy mojego męża też obejmie kara za moje długi?

zdjęcie prawnika
Michał Soćko

»Wybrane opinie klientów

Jestem bardzo zadowolona, odpowiedź była szybka i merytoryczna, z uzasadnieniem i powołaniem się na przepisy
Ela
Usługa wykonana w terminie i zgodnie ze zleceniem. Zaletą jest szybka reakcja na pytania dodatkowe i informowanie na bieżąco o statusie zlecenia. Będę polecała znajomym.
Bożenna
Genialna porada :) sprawa jest trochę skomplikowana i tu potrzebne jest tez podejście psychologiczne jednak wile mi rozjaśniło i dało możliwość lepszej obrony w razie czego.
Walczący
Z przesłanej opini na zadane pytanie jestem zadowolony i jeśli ktoś potrzebuje pomocy jak najbardziej polecam
Zenon
Odpowiedź konkretna i satysfakcjonujący wynik
Barbara

Zacznę od tego, że Pani mąż nie odpowiada osobiście za Pani zadłużenie, zaś wierzyciele będą mogli kierować ewentualne egzekucje komornicze jedynie do Pani majątku osobistego oraz udziału należącego do majątku wspólnego (co do zasady każdy z małżonków ma równe udziały w majątku wspólnym).

Według art. 41 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.):

„§ 1. Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków.

§ 2. Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.

§ 3. Jeżeli wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności lub dotyczy majątku osobistego jednego z małżonków, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9.”

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Pani za swoje długi nie otrzyma żadnej kary, a jedynie spowoduje Pani, iż np. wspólne mieszkanie może stać się przedmiotem licytacji (konkretnie udział w mieszkaniu należącym do Pani).

Nie jest Pani w ogóle zainteresowana upadłością konsumencką, stąd obecnie, w Pani sytuacji można próbować ratować majątek, a przynajmniej mam na myśli majątek nieruchomy (mieszkanie, dom).

Na tym etapie więc radziłbym zbyć nieodpłatnie nieruchomość na Pani męża lub dzieci, aby uniknąć automatycznej licytacji tej nieruchomości i nadal próbować spłacać zadłużenia jak najdłużej to możliwe (najlepiej przez 5 lat). Po tym czasie wierzycielom nie będzie przysługiwała skarga pauliańska (skarga o ustalenie bezskuteczności zbycia nieruchomości wobec wierzyciela z tego powodu, że czynność ta spowodowała Pani niewypłacalność).

Okres 5 lat od zbycia nieruchomości jest o tyle ważny, że po tym terminie skarga ta nie przysługuje wobec osoby obdarowanej nieruchomością od Pani.

Zgodnie bowiem z art. 527 Kodeksu cywilnego:

„§ 1. Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.

§ 2. Czynność prawna dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności.

§ 3. Jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli uzyskała korzyść majątkową osoba będąca w bliskim z nim stosunku, domniemywa się, że osoba ta wiedziała, iż dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli.

§ 4. Jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli korzyść majątkową uzyskał przedsiębiorca pozostający z dłużnikiem w stałych stosunkach gospodarczych, domniemywa się, że było mu wiadome, iż dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli.”

Oczywiście, jeżeli przykładowo nie uda się Pani spłacać przez okres 5 lat swoich zobowiązań, nie jest powiedziane, że Pani zbycie nieruchomości od razu zostanie wykryte przez wierzycieli i komornika. Stąd im dłużej będzie Pani spłacała swoje należności, tym mniej czasu da Pani ewentualnym wierzycielom na ustalenie posiadanego przez Panią majątku.

Kolejnymi działaniami jest wniosek do banków i innych wierzycieli (jednak z chwilówkami nie jest to takie proste) o restrukturyzację zobowiązań (może kredyt konsolidacyjny byłby w tym przypadku pomocny), aby zmniejszyć Pani miesięczną ratę, a jednocześnie zwiększyć okres spłaty. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że bez dodatkowych zabezpieczeń w postaci poręczeń czy hipotek, trudno będzie Pani to osiągnąć, ale próbować trzeba.

Oczywiście scenariusz ze zbyciem nieruchomości ma tylko wtedy sens, jeżeli do tej pory Pani nieruchomość nie jest obciążona hipoteką zabezpieczającą Pani długi. Wtedy zbycie na rzecz innej osoby, nie pozbawi uprawnionego z hipoteki do realizacji swojego roszczenia wobec każdoczesnego właściciela.

Proszę mieć jednak na uwadze fakt, że zbycie i ukrywanie majątku powodujące uszczuplenie swojego majątku z pokrzywdzeniem wierzycieli może być także potraktowane za przestępstwo i musi być Pani tego świadoma, stąd długość dalszej spłaty ma dla bytności tego przestępstwa także znaczenie (im dłużej spłaca Pani swoje długi od momentu zbycia nieruchomości czy też ruchomości w postaci np. samochodu, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że celowość w Pani działaniu zostanie wykazana przez organy ściągania.

Zgodnie bowiem z art. 300 Kodeksu karnego:

„§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.”

W doktrynie i orzecznictwie wypowiadany jest pogląd, że może być sprawcą tego przestępstwa dłużnik, który nie prowadzi działalności gospodarczej; wystarczające jest, aby istniejące zobowiązanie wynikało z działalności gospodarczej. Dlatego przyjmuje się, że omawiany czyn może popełnić każdy dłużnik, natomiast wierzyciel powinien być podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą, przynajmniej w chwili powstania zobowiązania (tak uchwała SN z dnia 20 listopada 2000 r., I KZP 31/00, OSNKW 2001, nr 1-2, poz. 5, z glosami: Skorupki, OSP 2001, z. 10, poz. 145; Górniok, OSP 2001, z. 5, poz. 75, i Majewskiego, OSP 2001, z. 5, poz. 75, oraz Wiśniewski, Prawnokarna..., s. 29; Zawłocki (w:) Wąsek Zawłocki II, s. 1472; Górniok, Ochrona..., s. 86).

Są także poglądy mówiące, że przyznanie ochrony na podstawie art. 300 § 1 K.k. tylko podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą stanowi uprzywilejowanie kontrahenta i tak silniejszego gospodarczo. Dlatego są poglądy, że zarówno pokrzywdzony, jak i sprawca winni być podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. Za taką wykładnią przemawia umiejscowienie tego przepisu w rozdziale zawierającym przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu.

Nie muszę Pani wskazywać, że to drugie stanowisko jest w tym wypadku dla Pani bardziej korzystne.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z długami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »