Kategoria: Długi, pożyczki, kredyty

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z długami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Oddanie części pożyczki - jak otrzymać całość?

Anna Sufin • Opublikowane: 2019-08-07

Pożyczyłem byłem dziewczynie łącznie 45 tys. zł w ciągu 1,5 roku. Nie mieliśmy umowy pisemnej, pozostały tylko rozmowy na portalu społecznościowym (w załączniku). Oddała mi część pożyczki - 30 tys. zł, reszty nie chce – twierdzi, że to była moja dobra wola. Jak mogę doprowadzić do otrzymania zwrotu całej pożyczki?

zdjęcie prawnika
Anna Sufin

»Wybrane opinie klientów

Dokładność i Szybkość odpowiedzi
Anita, 43 lata
Konkretna odpowiedz pod daną sprawę i możliwość zadawania dodatkowych pytań.
Jerzy
Jestem bardzo zadowolona, odpowiedź była szybka i merytoryczna, z uzasadnieniem i powołaniem się na przepisy
Ela
Usługa wykonana w terminie i zgodnie ze zleceniem. Zaletą jest szybka reakcja na pytania dodatkowe i informowanie na bieżąco o statusie zlecenia. Będę polecała znajomym.
Bożenna
Genialna porada :) sprawa jest trochę skomplikowana i tu potrzebne jest tez podejście psychologiczne jednak wile mi rozjaśniło i dało możliwość lepszej obrony w razie czego.
Walczący

W przesłanej rozmowie druga strona potwierdza, że pożyczał jej Pan pieniądze, niemniej jednak przyznaje, że nie było dla niej jasne, czy przekazywane jej kwoty są do zwrotu, czy też są darowizną. Nie ma podanej kwoty, którą Pan na jej rzecz pokazał. Podaje Pan, że 30 tys. zł zostało zwrócone. Dziewczyna nie chce oddać więcej. Jednocześnie podaje, że nie musiała też zwracać poprzednich kwot i zrobiła to jedynie z dobrej woli, ponieważ również były one wypłacone tytułem pożyczki, nie darowizny. Dla odzyskania kwoty to oczywiście Pan musi podjąć działania i dopiero w ewentualnym procesie z Pana inicjatywy sąd by rozważał, czy doszło do zawarcia umowy pożyczki.


W postępowaniu sądowym – bo zakładamy, że znajoma nie zapłaci dobrowolnie i zapytuje Pan o szanse w postępowaniu sądowym – to na osobie, która pewne twierdzenia podnosi i z nich wyciąga skutki prawne, spoczywa obowiązek udowodnienia tych twierdzeń, tj. przedstawienia dowodów na ich potwierdzenie (por. art. 6 Kodeksu cywilnego, art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego). Trzeba jednak podkreślić, że w Kodeksie zostały przewidziane ułatwienia dowodowe: sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (art. 231 Kodeksu postępowania cywilnego), jeśli natomiast strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może uznać te fakty za przyznane (art. 230 Kodeksu cywilnego).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Zgodnie z art. 720 kodeksu cywilnego „przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości” (§ 1). Umowa pożyczki, której wartość przenosi 500 zł powinna być stwierdzona pismem (to do umów zawartych w 2015 r., aktualny przepis stanowi, że umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej).

Wskazana forma jest formą tylko dla tzw. celów dowodowych, sama czynność nie jest nieważna z tego powodu, że forma ta nie została zachowana, jednak brak jej zachowania powoduje w ewentualnym procesie ograniczenia dowodowe. Inaczej jest, jeśli pożyczki udziela przedsiębiorca konsumentowi, jak rozumiem, tu jednak nie zachodził taki przypadek – była to pożyczka od osoby fizycznej.

Jeśli umowa pożyczki nie byłaby zawarta na piśmie, nie byłby w sporze dopuszczalny dowód z zeznań świadków lub przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Tego ograniczenia jednak nie stosowano by, gdyby obydwie strony wyraziły zgodę na przesłuchanie stron czy świadków a także gdyby fakt dokonania czynności był uprawdopodobniony za pomocą pisma (por. art. 74). 

Nadmienię, że roszczenie o zwrot pożyczki przedawnia się z upływem lat 10 (por. art. 118). Termin ten liczy się od terminu zwrotu pożyczki. Żeby dochodzić zwrotu pożyczki, oczywiście termin wyznaczony na zwrot powinien już upłynąć.

Jeśli strony nie umówiły się na termin zwrotu pożyczki (co jest możliwe i dopuszczalne prawnie), dłużnik obowiązany jest zwrócić pożyczkę w ciągu sześciu tygodni po wypowiedzeniu przez dającego pożyczkę (art. 723). W Pana sytuacji, jeśli chciałby Pan dochodzić zwrotu pożyczonej kwoty, musiałby Pan udowodnić:

że zawarto umowę pożyczki, tu: że przekazane kwoty były tytułem pożyczki, tj. strony umówiły się na ich zwrot (wskazuję, że oświadczenie woli może być złożone także w sposób dorozumiany, por. art. 60, zatem także gdyby jakieś zachowanie w czasie zawierania umowy świadczyło o tym, że strony dogadały się, że kwoty te będą zwrócone, można by przyjąć, że to takiego ustalenia doszło, podobnie w mojej ocenie można by interpretować przekazanie kwoty w odpowiedzi na to, że druga strona poprosiła o pożyczkę, można by wyciągać takie wnioski także, gdy po przekazaniu kwoty mówił Pan „oddasz, jak będziesz mogła”, wreszcie taką okoliczność – tj. uznanie, że do pożyczki doszło – będzie stanowiła okoliczność zwrotu części tych kwot bez podawania w rozmowach, że dziewczyna robi to dobrowolnie – z korespondencji wynika, że czuła się zobowiązana do zwrotu);

że do przekazania kwot doszło faktycznie (tu oczywiście najlepszym byłoby potwierdzenie przelewów, których jak zakładam – Pan nie ma);

jaka kwota została przekazana – nie udowodni Pan wysokości roszczenia, jeśli nie przedłoży Pan dowodu na okoliczność wysokości pożyczki; na pewno w przesłanej mi rozmowie na Facebooku takiej danej nie ma, jest tylko przyznanie się do tego, że jakieś kwoty zostały przekazane;

że pożyczka jest wymagalna – tj. termin zwrotu pożyczki według umowy już nastąpił, ewentualnie gdy nie był on oznaczony – że wezwał Pan do zapłaty i upłynął termin zapłaty (6 tyg. po otrzymaniu wezwania, ew. termin późniejszy);

że dane kwoty nie zostały zwrócone (do tego wystarcza wezwanie do zapłaty, jeśli druga strona zaprzeczy i stwierdzi, że zapłaciła, to ona winna udowodnić tę zapłatę).

W Pana wypadku nie wiem, czy w Pana wypadku może Pan przedłożyć dowód na okoliczność wysokości pożyczki. Jeśli kwota pojawia się w rozmowach, to pierwszy krok, by była szansa na zasądzenie zwrotu. Jeśli kwota się nie pojawia, nie uzyska Pan choćby w przyszłości takiego potwierdzenia, że była przekazana kwota 45 tys. zł, nie widzę szansy na pozytywne rozstrzygnięcie, chyba że wie Pan, iż druga strona potwierdzi, że właśnie taka kwota była przekazana.

Na pewno sporne będzie – bo już taki główny argument podnosi druga – jakim tytułem przekazano kwoty. Ewentualny sąd rozważałby Państwa stosunki, przeznaczanie kwot, brałby pod uwagę, co zeznają Państwo na temat ustaleń przy zawieraniu umowy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co powie druga strona. Może przecież powiedzieć, że prosiła o pożyczkę, a Pan dawał jej pieniądze, podając, że odda, jak będzie miała – ona mogła to zrozumieć jako darowiznę, ale literalnie następowały ustalenia dotyczące pożyczki. Przynajmniej wątpliwości co do charakteru tych kwot ukazuje fakt ich zwracania. Sąd pewnie analizowałby każde sformułowanie, którego użyją Państwo podczas przesłuchania. Analizowałby, czy stosunki stron wskazywały na darowiznę itd. Nie jestem w stanie przewidzieć, jakie byłoby rozstrzygnięcie. Jednakże proszę pamiętać, że jeśli sąd uznałby, że tylko prawdopodobne jest, że była to pożyczka, nie zasądzi kwot – konieczne jest dowiedzenie, nie uprawdopodobnienie, żeby wygrać. W dość podobnym procesie, który obserwowałam, mężczyzna wygrał i otrzymał zwrot kwot przekazywanych kobiecie. Dość istotne było tam także zachowanie już po rozstaniu do osób trzecich – mężczyzna opowiadał, że pożyczył kwotę, że ta osoba nie oddała, w międzyczasie, jeszcze przed ostatnim okresem, przypominał o pożyczce itd. Gdyby zatem miał Pan świadków pośrednich, którzy potwierdzą, że w tamtym czasie (udzielania pożyczek) mówił Pan o tym i traktował jako pożyczkę albo mówił Pan o tym później, ale przed sporem, także stanowiliby oni moc dowodową. Nie tylko zatem jasne, jednoznaczne i bezpośrednie dowody mogą być uznane.

Nie znając pełni materiału dowodowego, który może Pan zaproponować, nie mogę się wypowiedzieć co do ostatecznych szans postępowania. Ponadto przesłuchanie stron też może dać różny wynik. Na pewno, jeśli nie ma nigdzie potwierdzenia wysokości przekazanej kwoty, nie będzie szans na pozytywne rozstrzygnięcie. Jeśli takie potwierdzenie jest, a strony opowiedzą o takich okolicznościach, które wtedy wskazywały na pożyczkę, byłaby szansa na zasądzenie kwot. Tu najważniejsza byłaby ocena przez sąd materiału dowodowego. W razie jednak wątpliwego materiału, sąd stwierdzi, że roszczenie nie zostało udowodnione i nawet, gdyby było prawdopodobieństwo, że to była pożyczka, nie zasądzi zwrotu.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z długami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »