|
Opublikowane: 17.09.2009 Autor: Łukasz Obrał Ustna umowa pożyczkiPożyczyłam znajomemu znaczną kwotę pieniędzy – umowy pisemnej nie zawarłam. Pożyczkobiorca, pomimo że upłynął już ponad rok, nie rozpoczął spłaty długu i kontaktów ze mną unika. Mam dwóch świadków na to, że umowa pożyczki została zawarta w formie ustnej, posiadam również dowód dokonania przelewu na konto pożyczkobiorcy. Co mogę w tej sprawie zrobić? Zgodnie z art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego umowa pożyczki, której wartość przenosi (przekracza) pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem. Zastrzeżenie formy pisemnej dla umowy pożyczki przenoszącej (przekraczającej) wartość powyżej 500 zł, powoduje, że w razie niezachowania formy pisemnej, nie jest dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt zawarcia umowy pożyczki. Taki dowód jest dopuszczalny, jeżeli strona przeciwna się zgodzi na przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron lub świadków.
Wydawałoby się, że dochodzenie zwrotu pożyczki nie potwierdzonej pismem jest niemożliwe. Jednak orzecznictwo sądowe w dość łagodny sposób podchodzi do interpretowania sytuacji, w których – mimo braku dowodu na piśmie – dopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu na okoliczność zawarcia umowy. Sądy, ze względu na ważne okoliczności, bardzo często dopuszczają dowody z przesłuchania stron, świadków czy dokumentów, nawet bez zgody strony przeciwnej.
Reasumując, istnieje szansa, że odzyska Pani pieniądze, mimo niezachowania formy pisemnej umowy pożyczki. W tym celu należy złożyć pozew o zapłatę do sądu. W uzasadnieniu należy przytoczyć okoliczności zawarcia umowy. Należy także wskazać wszystkie dowody, które mogą poświadczyć zawarcie przez Panią umowy pożyczki. Mogą to być np. świadkowie czy potwierdzenie przelewu pieniędzy. Złożenie pozwu do sądu można poprzedzić pisemnym wezwaniem do zwrotu pieniędzy, skierowanym do dłużnika.
poleć pytanie znajomemu
|








